Prowadzę aplikację SaaS przez 17 lat. Prawdziwa historia.
Przed 2009 rokiem uczyłam języka angielskiego. Z czystej konieczności zacząłem pracować jako tłumacz w niepełnym wymiarze godzin. kręciłem się http://proz.com i nawet wygrał tam konkurs tłumaczeniowy.

lipiec 2009: Napisałem dodatek do słów w vba o nazwie Google Machine Translation. Stworzyłem go dla siebie i nazwałem „Tłumacz Google dla tłumaczy”. Stopniowo zacząłem myśleć o sprzedaży. Wspomniałem o tym pomyśle na Excelhome i zostałem z tego powodu wyśmiany. O swoich „wynalazkach” pisałem posty na proz.com. Niedługo potem pojawili się moi pierwsi płacący użytkownicy. Wciąż pamiętam Billa Graya, Michaela Jacksona (tak, naprawdę) i Tora Rustada – ci dwaj ostatni nadal go używają.
Oto jak mniej więcej wyglądają pierwsze wersje!

Tak, zgadza się. Zrobiłem mały program. Napisałem post. Otrzymałem 59 odpowiedzi i kilku płatnych użytkowników. Myślę, że wtedy świat był prostszy!
Koniec 2009: Przepisałem to w wersji vb6 i „rosło” w ten sposób:

I rósł i rósł, aż wkrótce w jednym interfejsie zabrakło miejsca. Tabsy przyszły na ratunek!

Początek 2010 r., Pojechałem do Pekinu na Chiński Nowy Rok i poskarżyłem się mojemu młodszemu bratu, jak bolesna jest wersja vb6 i jak zawodne są systemowe klawisze skrótu. Zasugerował przepisanie go w autohotkey.
Od 2010 do 2011 roku rozwój był brutalny. Włosy wypadały mi garściami. Tym razem zbudowałem wyskakujący interfejs użytkownika. W tamtych czasach tłumaczenie maszynowe opierało się na frazach: dla każdej frazy w zdaniu użytkownicy mogli wybierać różne tłumaczenia, a nawet zmieniać kolejność słów. Kiedy teraz patrzę wstecz, wydaje mi się, że cały ten wysiłek poszedł na marne.

W 2014 r. W zasadzie pozwalam obu projektom działać samodzielnie.
Na początku 2017 r, urodziła się Shali. Nagle poczułem, że nigdy nie mamy wystarczająco dużo pieniędzy, więc wróciłem do GT4t, spuściłem głowę i pracowałem jak szalony – w końcu tworząc swój „tajny sos”: używanie glosariuszy do poprawiania tłumaczeń maszynowych.
Ta funkcja została bardzo doceniona przez http://proz.com mistrz kudoz Michael Beijer – wytatuowany facet z dużą brodą – który powiedział, że to pobiło wiesz kogo o milę. Dzięki takiemu wpływowi, który o tym mówił, sprzedaż wzrosła.

I przyjdź i docenisz ikonę GT4T, którą stworzyłem przed erą sztucznej inteligencji. To reprezentuje mój najlepszy gust i umiejętności artystyczne!

Jest to jednak swego rodzaju historia sukcesu. GT4T wciąż żyje. Przynosi około 2000 USD miesięcznie, stale i stabilnie.
Teraz jest zupełnie inaczej. Wykorzystuje moc sztucznej inteligencji i podaje sugestie tłumaczeń za pomocą skrótów klawiaturowych, takich jak ten:

Jest to także tłumacz plików, który tłumaczy największą liczbę formatów plików. To naprawdę aplikacja działająca lokalnie, obsługuje pliki lokalnie i nie przesyła plików użytkowników.

Dobrze. Oto historia aplikacji działającej od 17 lat i odnoszącej umiarkowane sukcesy. Mam nadzieję, że wam się spodoba. To jest dzieło poprzedzające sztuczną inteligencję. Naprawdę trudno jest obsługiwać formaty takie jak pliki .PDF i .docx.